Rozgałęziony pień starego cisu z bliska, miękko rozmyte tło.

Czytelnia,  O relacjach. Wielość.

4 maja 2025

Nie potrzebuję.
Nie powiem Ci, bo to już będzie wymuszone.
I wtedy się nie liczy!
NIE CHCĘ!!!
Czego?
Co jest takie trudne do przyjęcia?

Czyjaś troska… Życzliwość… Ciepłe słowo… Czuły gest… Widzące spojrzenie… Miłość…

Jak to możliwe?

Dlaczego bycie dostrzeżonym, objętym i podtrzymanym miałoby boleć? Sensu W CHWILI OBECNEJ brak, zagnieździł się w odmętach przeszłości. Gdyż żyjemy w WIELU emocjonalnych rzeczywistościach równolegle i jedna z nich PAMIĘTA dobrze, jak bardzo ciężko jest:

  • wołać i nie być usłyszanym,
  • mieć nadzieję na coś, co obiecane i zostać zignorowanym,
  • tęsknić za pociechą i doświadczyć osamotnienia,
  • iść ufnie i zostać wykorzystanym,
  • otwierać swą wrażliwość i spotkać obojętność,
  • czuć…

Jednak kolejne nadzieje narażają na kolejne rozczarowania. I jednocześnie kolejne nadzieje otwierają drogę do zmiany wzorca.

Lecz to międzyludzko – tam większe ryzyko.
I bardziej naokoło.

Istnieje POMOST, którego stabilność zależy od nas. My kierujemy i my decydujemy, w jakim tempie układamy jego deski i ile każdej poświęcamy uwagi. To pomost od TERAZ do WTEDY (i z powrotem).

Od aktualnej mądrości, łagodności i siły, jakie zdobyliśmy żyjąc swoje życia, które możemy zanieść W GŁĄB do nas małych, nierozumiejących co się dzieje i wystraszonych. Brzmi to może dziwnie, lecz naprawdę można być dla siebie samego tą brakującą OBECNOŚCIĄ.

I budować pomost, na którego drugim końcu może być też żywy życzliwy inny ktoś.

Oraz nowy początek.

Wróć do Czytelni

Kontakt.

Zadzwoń lub napisz, a opowiem o wszystkim bardziej szczegółowo.

609 544 484 pelko.maria@gmail.com ul. Niegolewskich 28/7
60-231 Poznań
II piętro

Na drugie piętro wchodzi się po skrzypiących schodach.

Jak trafić: otwórz w Mapach Google